Kurpiowskie zwyczaje przodków

      Możliwość komentowania Kurpiowskie zwyczaje przodków została wyłączona

kurp1Czasopismo „Opiekun domowy” nr 28 z dnia 03 lipca 1868 roku str. 219, zawiera ciekawy artykuł o Kurpiach. Autor Ad. N. Nakęski przytacza także dwa obrazy drzeworytów ukazującyh mieszkańców Puszczy z 1868 roku /poniżej/ oraz nieco dawniejszych /obok/. Artykuł tenjest tyle cenny, iż powstał w drugiej połowie XIX wieku i obrazuje autentyczny ówczesny obraz naszych stron. Może zatem stanowić niejo jedno z źródeł wiedzy w tym zakresie.

Poniżej fragment artykułu ukazujący zapomniane już niektóre zasady moralne i społeczne naszych przodków /pisownia oryginalna/:.

„…Kurpie mają także sobie właściwe tylko zwyczaje. I tak: gdy jedno z małżonków jest wdową lub wdowcem, wtedy małżonkowie tacy nie wchodzą do swojego domu drzwiami, ale oknem, z tego powodu, że kiedy pierwszy mąż lub żona choć wchodzili drzwiami a pomarli, zatem najlepiej im wieść oknem, aby nie umrzeć tak rychle. U Gociów znów zachowuje a przynajmniej zachowywał się zwyczaj: że weselnicy drugiego dnia po ślubie szli z muzyką do dworu na dzień dobry. W takim razie drużbowie, przywiązawszy chustki do żerdzi, powiewają jak chorągwiami. Jeden z nich zaś dziwacznie przebrany, występuje jako dobosz: zamiast kaszkieta ma baryłkę; ręce zaś słomą pookręcane, a niosąc przed sobą ceber, wywrócony do góry dnem, bębni na nim z całej siły. Po uczęstowaniu we dworze gorzałką, wytańcowawszy się z parę godzin, odchodzą, dziękując temi słowy: „Pseprosoma wielmożnych państwa, żeśmy sobie narobili subiekcyi.” Powróciwszy do domu hulają jeszcze przez cały tydzień lub dni kilka, wedle zamożności dłużej lub krócej. Znane są tu i inne wesołe zabawy, stosownie do pory roku lub innej jakiej okoliczności, mniej więcej takież same, jak w innych stronach kraju. Zabudowania mieszkalne i gospodarskie mogą być wzorem dla wszystkich innych Mazurów. Nie ma tu w izbie razem z dziećmi cieląt, prosiąt i gęsi; chata zazwyczaj w węgieł zbudowana, obszerna, okna czyste- i duże, częstokroć nawet z okiennicami pomalowanemi. Wewnątrz jedna izba większa, druga mniejsza; wszystko ochędożne; piec zwykle z polewanych kafli; na półkach misy i naczynia kuchenne; w głębi czyściutki stół, a przy oknach krosna tkackie. Dawniej na ścianie każdego niemal domostwa wisiała strzelba, torba bor- sucza i inne przyrządy myśliwskie. Al. Połujański pisze: 1) „ Pobożność Kurpiów, widzieć się daje w obchodzie dni świątecznych. Święto Niedzieli zaczyna się zwykle od południa w Sobotę… Do kościoła uczęszczają zwykle gromadami. Każda prawie wieś stanowi rodzaj bractwa kurpkościelnego i posiada swe chorągwie… Gdy panuje epidemja lub innego rodzaju powszechna jaka klęska, procesja taka odbywa się w pole lub na drogi krzyżowe, gdzie stanąwszy całe zgromadzenie słucha Ewangelii przez włościanina czytanej, a następnie kazania tegóż… Chrzciny, małżeńskie gody i zabawy w dnie świąteczne, odbywają się zwykle w karczmie przy kieliszku, śpiewach i skokach, z tą osobliwością, że mężczyźni bawią się w swojem kółku, kobiety zaś oddzielnie”… W puszczy Skwariskiej jak i w okolicach Myszyńca i Ostrołęki po oświadczynach, żadnego już młodzian nie zna rozdziału z dziewczyną i ten związek jest w wielkiem poważaniu. Jeżeli narzeczona przeniewierzy się, wtedy narzeczony idzie do jej sypialni i wszystko pierze z całej pościeli wysypuje na wiatr. Taka kara dla Kurpianki jest haniebną, od tej bowiem chwili doznaje powszechnej wzgardy i żaden pa- robczak już się z nią nie zadaje. Podobnież, jeśli po oświadczynach Kurp’ opuści narzeczonę, nigdy się już nie może pokazać w gospodzie, gdyż zbiją go na kwaśne jabłko jako niepoczciwca.”

Download PDF