Pro publico bono

bulakk   11.06.2019   Możliwość komentowania Pro publico bono została wyłączona

W art.7 pkt 9 ustawy o samorządzie gminnym istnieje zapis, iż do zadań własnych gminy należy m.in. zaspokajanie potrzeb mieszkańców także w zakresie kultury, w tym bibliotek gminnych i innych instytucjach kultury oraz ochrony zabytków i opieki nad zabytkami. Aby ocalić naszą pamięć, kulturę, zabytki, legendy, pomniki, potrzeba społecznej wrażliwości i szacunku dla tradycji. Wszystkich. Zwłaszcza tych, których obowiązkiem jest troska o porządek i ochronę śladów przeszłości, nauki i oświaty. Trudno jednak to praktycznie zrealizować w sytuacji, kiedy zasadniczo wszystko kręci się wokół wyniku finansowego. Jak nam się to nie opłaci, to nie robimy, pomijamy, milczymy, ignorujemy, a co gorsza niszczymy. Pojawiające się często fasadowe działania władz, obliczone na poklask k_logo_ppb[1]zamiast realnych czynów, nie tworzą dobrego klimatu w tym zakresie. Na naszych oczach nieodwracalnie ginie dziedzictwo ojców, wystarczy tu baczniejsza obserwacja okolicy podczas letnich wędrówek. Kultura to nie tylko utarte od lat, szablonowe imprezy organizowane przez lokalne centra kulturalne. Nie raz na pokaz, z przesadnym rozmachem, pochłaniające większość określonej części budżetu. Na inne sprawy wówczas funduszy brak. Nasuwa się wtenczas pewne skojarzenie: kupiliśmy mercedesa, ale na paliwo do niego, to już nie wystarczy. I cóż z tego mercedesa? Kultura, nauka, oświata są poza ekonomią, na nie się łoży i przekazuje następnym pokoleniom, by z niej korzystały, tak jak my korzystamy z pracy poprzedników. Być może czas zaniechać faworyzowania jednych kosztem innych, wszechobecnej argumentacji ekonomicznej kultury, nauki, oświaty i realnie wesprzeć wszystkie  działania oraz potrzeby mieszkańców? Jest zrozumiałe, iż nie uda się zadowolić w pełni wszystkich, ale trzeba robić wszystko, aby tak było. Piękny wynalazek Fenicjan nie może przesłonić nam wartości i rzeczy, których nie da się na niego przeliczyć. Różnorodność mieszkańców pociąga za sobą także potrzebę różnych czynów władz, instytucji kultury, związków wyznaniowych, kościołów itp. To ich obowiązek, a nie dobra wola, czy kaprys. Bez praktycznej ich otwartości, szerokiego spojrzenia, jak również pomocy stracimy ogromną cząstkę naszego dziedzictwa naukowego, oświatowego, kulturowego w wymiarze lokalnym i narodowym. A to przecież działanie pro publico bono /dla dobra wspólnego/, to normalność , poszanowanie mieszkańców, wartości i finansów..

Download PDF